Zwiastuję Wam radość wielką!

Nasza wspólnota parafialna świętowała narodziny Jezusa podczas uroczystej i pięknej pasterki. W kościele panowała nastrojowa ciemność, w której powoli zapalały się pięknie przystrojone choinki, była też szopka, a zastępy służby liturgicznej kroczyły przy świecach do ołtarza. Mszę świętą koncelebrowali wszyscy nasi duszpasterze, a serca parafian poruszył śpiew chóru parafialnego w repertuarze kolęd i pastorałek polskich.
Podczas kazania proboszcz podzielił się z wiernymi osobistą refleksją. – Zawsze zastanawiam się, jak to jest, że Bóg, najważniejsze co czyni, robi to pod osłoną nocy – mówił ks. Dariusz Kosk. Podziękował zgromadzonym wiernym za wspólną modlitwę, tym, którzy przyczynili się do piękna liturgii, oraz za prezent, którym został obdarowany przez jedną z parafialnych rodzin. Był to ornat z wizerunkiem pelikana.
Co wspólnego z chrześcijaństwem ma pelikan? W okresie średniowiecza był symbolem męki Chrystusa. Wywodzi się to z przekonania, że jeśli pelikan nie znajdzie pożywienia, nakarmi młode własną krwią i ciałem.
Proboszcz złożył również życzenia w imieniu wszystkich księży posługujących w naszej parafii. – Niech nowonarodzone dziecię, które oddaje się w nasze ręce, obdarzy nas darem pokoju, błogosławieństwem w wymiarze doczesnym, zdrowiem, cierpliwością, wyrozumiałością, i dużą ilością czasu, którym będziemy się mogli podzielić we właściwy sposób z innymi – mówił.
Na koniec wszyscy obecni podzielili się opłatkiem, złożyli sobie życzenia bożonarodzeniowe, niosąc do swoich domów ciepło i radość z narodzenia Zbawiciela.

Zobacz również